Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa spiżarka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa spiżarka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lutego 2017

Przełamać niechęć do niwyh przepisów

Po raz kolejny wpis zainspirowany sytuacją w tramwaju. Chyba polubię MPK...

W tramwaju, usłyszałam rozmowę studentek. Zastanawiały się gdzie i co dzisiaj zjeść na obiad. Bez gotowania w domu. Po chwili zaczęły rozmawiać o tym, że mimo wszystko chciałyby zacząć gotować w domu. 
Poleciłam im przepisy ze strony A tavola! Z duszą na ramieniu czekałam na reakcję po wejściu na bloga... byla pozytywna... [ah jak cudownie]. I na tym się skończyło. Przepisy w ich ocenie ciekawe i ładne ale mają minus, są nowe a więc trzeba iść na zakupy... 

Coś mi się wydaje, że strona poszła w niepamięć. Aby sytuacja się nie powtórzyła, dzisiaj opiszę Wam jak to jest że po powrocie z pracy około godzi. 17ej zawsze mam czas aby coś dobrego ugotować.