W tramwaju, usłyszałam rozmowę studentek. Zastanawiały się gdzie i co dzisiaj zjeść na obiad. Bez gotowania w domu. Po chwili zaczęły rozmawiać o tym, że mimo wszystko chciałyby zacząć gotować w domu.
Poleciłam im przepisy ze strony A tavola! Z duszą na ramieniu czekałam na reakcję po wejściu na bloga... byla pozytywna... [ah jak cudownie]. I na tym się skończyło. Przepisy w ich ocenie ciekawe i ładne ale mają minus, są nowe a więc trzeba iść na zakupy...
Coś mi się wydaje, że strona poszła w niepamięć. Aby sytuacja się nie powtórzyła, dzisiaj opiszę Wam jak to jest że po powrocie z pracy około godzi. 17ej zawsze mam czas aby coś dobrego ugotować.
Poleciłam im przepisy ze strony A tavola! Z duszą na ramieniu czekałam na reakcję po wejściu na bloga... byla pozytywna... [ah jak cudownie]. I na tym się skończyło. Przepisy w ich ocenie ciekawe i ładne ale mają minus, są nowe a więc trzeba iść na zakupy...
Coś mi się wydaje, że strona poszła w niepamięć. Aby sytuacja się nie powtórzyła, dzisiaj opiszę Wam jak to jest że po powrocie z pracy około godzi. 17ej zawsze mam czas aby coś dobrego ugotować.

